
Żabia Qchnia ma zaszczyt przedstawić (z niezapisanego, niestety, dzieła i niewiadomego autora):
Bułeczki serowo-jogurtowe
Wprawdzie za pasem Środa Popielcowa i post (Qchnia postara się zamieścić jakieś śledzie tudzież inne ryby, a bliżej Wielkanocy bardziej wielkanocne ozdoby stołów i radości dla podniebienia), niemniej jako danie bezmięsne i dobrze smakujące z masłem, żółtym serem oraz wszelakim warzywem może któremuś z czytelników przypadnie do gustu.
Bierzemy: cztery deko drożdży, pół kilo pełnoziarnistej mąki (może być sama pszenna lub żytnia z lekkim dodatkiem pszennej, jeśli ktoś woli wyrazistszy smak - sama mąka pszenna daje delikatniejszy), czterdzieści dag białego sera, jedną łyżeczkę soli, jedno żółtko, trzy łyżki jogurtu.
Drożdże pokruszyć do kubka lub jakiegokolwiek naczynia, dodać trzy łyżki ciepłej wody i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (posiadaczom małych mieszkań i kuchenek gazowych proponuję ustawić naczynko przy zapalonym gazie, na płycie kuchennej). Do salaterki lub garnka przesiać mąkę (odłożyć dwie łyżki), dodać pokruszony ser (pamiętać o jednakowej, tj. pokojowej, temperaturze wszystkich składników), sól i wlać 150 ml ciepłej wody. Dodać wyrośnięte drożdże i powoli miksować mikserem najpierw na małych, a potem coraz wyższych obrotach. Kiedy ciasto będzie wyrobione, posypać wierzch odłożoną wcześniej mąką, przykryć serwetką i odstawić do wyrośnięcia (patrz: drożdże). Kiedy podwoi objętość(ciasto, nie serwetka...) - w przypadku ustawienia przy zapalonym palniku nie trwa to długo - zagnieść na posypanej mąką stolnicy i uformować dwanaście kulek (wbrew pozorom nie jest to takie łatwe - ideałem byłoby utoczenie kulek, które nie będą się rozłazić podczas pieczenia- Żabiej Qchni daleko jeszcze do takiego ideału...). Ułożyć na posmarowanej masłem i posypanej mąką blasze. Żółtko wymieszać z jogurtem i posmarować bułeczki. Odstawić do wyrośnięcia na 15 minut w ciepłe miejsce (proponujemy piekarnik). Nastawić temperaturę na 200 stopni i piec bułeczki ok. 20 min, aż do zrumienienia.
Smacznego.
Plum!
Można jeść z awanturką, pastą z makreli, pastą jajeczną, wszelkiego rodzaju rybami i pastami i wszystkim, z czym je się bułeczki.
W przepisie stoi "12 bułeczek", a na blasze leży tylko dziesięć. Ktoś pożarł dwie na gorąco, muszą być dobre ;D
OdpowiedzUsuńFajny przepis, z pewnością wypróbuję przy okazji :)
Ekhm, jedną żaba sama pożarła, w ramach spróbowania czy się upiekły; drugą zdążył chapnąć żabi małżonek:P
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo apetycznie!Miło Cię,Żabo, znów czytać.
OdpowiedzUsuńChomik z Łodzi
Żabko, przepis wygląda prosto a rezultat apetycznie! :D Muszę spróbować niebawem :DDD
OdpowiedzUsuńLeft Side - polecam. Robi się szybko, wychodzą smaczne i całkiem długo utrzymują świeżość (jak na bułeczki):)Chomikowi dziękuję za miłe słowa i polecam też zrobienie pozostałym chomikom domowym:.)W wolnej chwili, rzecz jasna.
OdpowiedzUsuń