Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2009

Październik

Październik w żabich (a także biesich i czadowych ) górach był bardzo jesienny, w sam raz na listopadowe wspominki. Te liście z drzew lecące...










biesowe mgły i zachody...







i zwierzątka biesowe, a jakże,




w śniegu październikowym.
Kum!

wtorek, 10 listopada 2009

żaba w górach

Za oknami jesienna plucha, szaruga i za mokro nawet dla żab. I przyszły do małej, zielonej żabki, nieoczekiwanie, wspomnienia lata, rozgrzanych słońcem liści, tak innych niż te wielkomiejskie i ciepłej wody, w której po deszczu odbijała się tęcza.

I przypomniała sobie, wzdychając z nostalgią iście listopadową, bieszczadzki staw (ludzie nazywają go 'kałużą), który odwiedziła latem tego roku. Nie siedziała w nim jako ta dostojna żaba z haiku mistrza Issy, co to:


Statecznie siedzi
Kontemplując góry
Szanowna żaba


o, nie! Starsze, rozsądne żaby, kumkały z oburzeniem, ale nawet stare mądre żaby nie zawsze kumają. A to przecież było lato!

żabi blok

Jako że jest to żabi blok (żabie rysunki będą, będą), witam potencjalnych czytelników stosownym i staroświeckim (jak na żabkę) : kum! kum! kum!